Polacy mają dość żywności z dyskontów

Według socjologa z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego Macieja Gduli polscy konsumenci poczuli potrzebę zmian. Jego zdaniem może być to spowodowane zalewem powszechnie dostępnych artykułów pochodzących z dyskontów, często słabej jakości. Polacy zaczynają poszukiwać w swoim otoczeniu unikatowości, dobrego smaku i tradycyjnie wyrabianych towarów.

Polacy zwracają uwagę na etykiety, skład i jakość

Nasi rodacy coraz rzadziej korzystają z usług hipermarketów w celu zaspokojenia potrzeb żywieniowych. Zaczynają być znudzeni przeciętnością oferowanych tam produktów, nie wspominając już o tym, że produkowana masowo żywność bardzo szybko się psuje. Zmianę myślenia daje się zauważyć na bazarach, targach i niewielkich manufakturach. Po swoje codzienne zakupy przychodzi tam coraz więcej ludzi, zarówno tych bardziej jak i mniej zamożnych. Zmiana nastąpiła stosunkowo niedawno, gdyż badania z 2013 roku przeprowadzone przez CBOS wskazywały, że ponad połowa Polaków zaopatruje się wyłącznie w dyskontach, zwracając uwagę jedynie na jak najniższa cenę. Aktualne badania wskazują na zgoła coś innego. Dzisiejszy, statystyczny Polak również zwraca uwagę na koszt produktów, ale ważna jest też zależność ceny do jakości produktów. Za tym idzie dokładniejsze sprawdzanie składu artykułów oraz uważniejsze czytanie etykiet. Wyniki wskazują, że ponad połowa obywateli kupuje żywność ekologiczną, a 11% stanowią ekokonsumenci, sięgający raz na kilka tygodni po produkty z certyfikatem. To w jaki sposób Polacy robią zakupy zostało przebadane również przez Grupę On Board razem z ekspertami z Krajowej Izby Gospodarczej, Polskiej Izby Handlu oraz agencji badawczej SW Research. Według ich wyników, dla ponad połowy z nas liczą się właśnie skład i jakość kupowanych produktów.

Polacy często wolą zapłacić więcej

Konsumenci są w stanie włożyć dużo wysiłku w zdobycie dobrej jakości jedzenia. Czasem jadą daleko, długo czekają na jakiś produkt bądź płacą za niego wyższą cenę. Liczy się przede wszystkim odpowiedni smak – często taki zapamiętany z dzieciństwa – trwałość produktu oraz jego pochodzenie. Coraz chętniej sięgamy po lokalne produkty, wspierając przy tym polską gospodarkę. Ponadto, produkty pochodzące z daleka są przewożone w nie najlepszych warunkach, co negatywnie wpływa na ich jakość.
Różnicą pomiędzy produktami z bazarków a dyskontów jest tez ich… pożywność. Ile razy kupując biały, pakowany chleb po zjedzeniu kanapki wciąż czuliśmy niedosyt? Często nie jest to spowodowane zwykłym łakomstwem, a małą odżywczością produktów. Dlatego Polacy często wolą zapłacić nawet kilkanaście złotych za bochenek chleba wykonany w tradycyjny sposób, na zakwasie, aniżeli chleb który po kilku dniach pleśnieje w chlebaku. Znane jest powiedzenie “biednych nie stać na tanie rzeczy”, które w adekwatny sposób wpisuje się w temat.

Gdzie zaopatrzyć się w niepryskane chemią produkty?

Jednak nie ograniczamy się już tylko do wyszukiwania odpowiedniej żywności, jesteśmy skłonni sami ją uprawiać, bądź korzystać z usług specjalnych farm. Istnieją takie miejsca,
w których można zaopatrzyć się w niepryskane chemią warzywa i owoce, jajka od naprawdę szczęśliwych kur i mleko od poczciwej krasuli. Warunek jest jeden – wszystko musisz zebrać sam. Sam wykopać ziemniaki, zerwać truskawki, pozbierać jajka i wydoić krasulę. Tego typu miejsca dopiero rozwijają się w Polsce, jednak wzrasta na nie zapotrzebowanie. Pomysł przejęliśmy z z zachodu, a dokładniej z Anglii. Poza niewątpliwą jakością kupowanych w ten sposób produktów daje to możliwość oderwania się od pędu codziennego życia oraz odrobiny wysiłku fizycznego, którego jest jak na lekarstwo w życiu dzisiejszego człowieka. Samodzielnie zebrany “posiłek” dostarcza również więcej przyjemności, poczucie zadowolenia z siebie oraz nowe umiejętności.

Na czym polega idea sloow food?

Może niektórzy z was dziwią się i zastanawiają, skąd ludzie biorą pieniądze na takie zbalansowane zakupy. Okazuje się jednak, że zdrowe jedzenie wcale nie musi być droższe
od tego dyskontowego. Zostaliśmy przyzwyczajeni do bardzo wysokich cen ekologicznych produktów, poprzez modę na sklepy eko, które wykorzystały trend na tzw. slow food, który
ma być opozycją dla jedzenia typu fast food. Ekologiczne sklepy często oferują produkty dosyć egzotyczne jak na dietę zwykłego Polaka. Czasem sprzedawane są tam produkty dostępne w zwykłych sklepach jedynie z podwyższoną ceną. Natomiast kupowanie u źródła jest świetną alternatywą i wpisuje się w ideę slow food, która namawia do dbałości o to co jemy. Coraz częściej ludzie tworzą kooperatywy społeczne, które mają na celu zbiorowe zakupy u producentów żywności, rolników, małych firm i hurtowni ekologicznych. Zakupy są robione raz bądź dwa razy w tygodniu, a wszyscy należący do kooperatywy mogą się zaopatrzyć w żywność. Czasem odbywa się to w taki sposób, że po jedzenie jeżdżą osoby posiadające samochód, bądź zamieniają się oni cyklicznie. Tego typu zrzeszenia sprzyjają również łączeniu społeczności lokalnych i nawiązywaniu znajomości.

Resort Rolnictwa planuje nowe inwestycje

Rosnącą potrzebę zmiany stylu odżywiania się polaków zauważył resort rolnictwa, który postanowił zainwestować w tworzenie targowisk w mniejszych miastach. Zaplanowano budowę 80 nowych bazarów oraz unowocześnienie 200 już istniejących. Nowe targowiska mają powstać w przeciągu pięciu lat. Ponadto, resort planuje przekazać na program wspomagający rolników “Mój rynek” 70 mln euro w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Ma być to wyjście naprzeciw potrzebom Polaków oraz wspomóc krajowe rolnictwo.

Trend odnośnie przemyślanych zakupów dotyczy nie tylko artykułów spożywczych. Coraz częściej Polacy są zainteresowani ogólnie pojętym slow life, zwracając uwagę na segregowanie odpadków, produkty wytwarzane w lokalnych cechach, naturalne kosmetyki i środki czyszczące nie zagrażające środowisku. Jest to bardzo dobra moda i miejmy nadzieję, że niedługo zaczniemy zbierać jego pozytywne efekty.

Przestaniemy robić zakupy w niedzielę?

Po przejęciu rządów przez Prawo i Sprawiedliwość w kraju rozpoczęła się gorąca debata odnośnie handlu w niedzielę. Projekt ustawy o ograniczeniu handlu posiada wielu zwolenników, ale podnoszone są również głosy sprzeciwu. Jakie są przesłanki do jej wprowadzenia i kto na tym skorzysta?

Handel w niedzielę a małe przedsiębiorstwa

Wielu ludziom zdarza się robić zakupy w niedzielę. Dla niektórych jest to jedyny, całkowicie wolny dzień od pracy – wtedy mają czas. Dla innych jest to po prostu wygodne. Jednak co mają do powiedzenia pracownicy i właściciele sklepów otwartych w ostatnim dniu tygodnia? Otóż to niewiele. Wielkie sieci hipermarketów przyzwyczaiły nas do swoich otwartych drzwi, a mniejsze, prywatne sklepy zazwyczaj są otwarte od poniedziałku do piątku, czasem na kilka godzin w soboty. Wtedy hipermarket często staje się łatwiejszym wyborem. Odbywa się to kosztem małych przedsiębiorstw, które są zmuszone do podwyższania cen (przez co tracą jeszcze więcej klientów), bądź do otwarcia swojego sklepu w niedzielę, rezygnując przy tym z odpoczynku i czasu spędzonego z rodziną. Ponadto, w sklepach wielkopowierzchniowych znajduje zatrudnienie bardzo wielu ludzi, przez co oni także są zmuszeni do spędzania siódmego dnia tygodnia poza domem.

Jak sprawa wygląda w innych krajach Europy?

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Abramowicz twierdzi, że w większości krajów Europy zachodniej został wprowadzony zakaz handlu w niedzielę i nie ma to negatywnego wpływu na gospodarkę, bo gdyby miało to z pewnością zrezygnowano by z tego. Informacje odnośnie możliwego wzrostu bezrobocia uważa za propagandę dużych sieci handlowych, gdyż krajom zachodnim nie czyni to krzywdy, a sklepy są otwierane w niedziele przede wszystkim w byłych krajach komunistycznych. Według posła, będącego przewodniczącym zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, zagraniczne korporacje handlowe w swoich krajach są zobowiązane do nie podejmowania handlu w niedzielę, bądź mają w tym zakresie ograniczenia. W polskim prawie należałoby dokonać odpowiednich regulacji, gdyż aktualna sytuacja ma negatywny wpływ na polskich kupców.

Projekt ustawy – projektem obywatelskim

Poseł w rozmowie z ISBnews.tv przekonuje, że projekt ustawy nie jest projektem rządowym ani nawet projektem PiS, tylko stanowi projekt obywatelski, który wymaga zebrania odpowiedniej ilości podpisów. Gdyby zostały zebrane głosy, to projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę mógłby zostać przyjęty przez Sejm nawet w tym roku, a przepisy mogłyby zacząć obowiązywać już w roku 2017. Prawo powinno uregulować to czego nie mogą w fizyczny sposób zrobić obywatele i powinno im służyć.

W ostatnią niedzielę podczas II Śniadania Eksperckiego IBSnews oraz Centrum im. Adama Smitha nt. ograniczenia handlu w niedziele wzięli m.in. udział:
prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka – Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur,
Radosław Knap – dyrektor generalny w Polskiej Radzie Centrów Handlowych,
Adam Abramowicz – poseł Prawa i Sprawiedliwości, Przewodniczący Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego,
Andrzej Wojciechowicz – prezes FMCG – Business Consulting,
Marek Jakubiak – poseł Kukiz’15,
Ireneusz Jabłoński – członek zarządu Centrum im. Adama Smitha,
Andrzej Sadowski – Prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Ograniczenie handlu w niedzielę może wejść od stycznia 2017 r.

Zaciekła walka pomiędzy Lidlem a Biedronką

Lidl i Biedronka to dwie dobrze prosperujące sieci handlowe. Podbiły one już serca (i portfele) wielu Polaków i zdaje się, iż na rynku retail to oni zostali głównymi graczami. Do jakiegoś czasu można było obserwować walkę pomiędzy sklepami w kwestii oferty, gdzie dyskonty prześcigały się w przeróżnych tematycznych tygodniach czy promocjach. Teraz rozegrała się o wiele bardziej zaciekła walka, gdyż wytoczono odpowiednią broń – bony i rabaty.

Promocja 20 zł za zakupy

Jeszcze niedawno można było zobaczyć w telewizji lub usłyszeć w radiu reklamy na temat bonów zakupowych w Lidlu i Biedronce. Z propozycją wyszedł wpierw Lidl, który oferował klientom bon wysokości 20 zł do wykorzystania przy następnych zakupach za zakupy o minimalnej kwocie 100 zł. Biedronka długo nie pozostała bierna i postanowiła wprowadzić taką samą akcję promocyjną, dorzucając do interesu o pięć złotych więcej. W końcu kropkę nad i postawił Lidl, który dokonał nawet specjalnych zmian w regulaminie akcji, aby wszystkie osoby które otrzymały bon wartości 20 zł zaoszczędziło jednak 30 zł. Firmy zaczynają prowadzić coraz bardziej agresywną kampanię. W reklamie radiowej Biedronki można było nawet usłyszeć sugestię, iż oferta Lidla jest gorsza. Jednakże gdzie dwóch się kłóci tam trzeci korzysta.

Liczba klientów jest ograniczona

Lidl i Biedronka świetnie sobie radzą na polskim rynku. Są to jedne z najbardziej rozpoznawalnych marek, a w każdym większym mieście znajdziemy nawet po kilka ich oddziałów. Być może nawet nie jest przypadkiem to, że często te sklepy są budowane niedaleko siebie. Liczba klientów jest ograniczona, dlatego handlowcy starają się odbić ich jak największą ilość od konkurencji. Konsumenci mogą tylko bacznie obserwować i kalkulować co im się bardziej opłaca, w końcu to o ich względy zabiegają. A wygra ten, który będzie przedstawiał lepszą ofertę. Wydawać by się mogło, iż takie ryzykowne zagrania mogą wpłynąć negatywnie na rentowność spółek, jednak dla firm może być to jak najbardziej opłacalne. Pomimo dużych rabatów, sieci są w stanie przyciągnąć do siebie nowych klientów. Nie chodzi jednak jedynie o nowych klientów, ale również o zwiększenie ruchu w trakcie promocji. Konsumenci wpierw muszą zrobić zakupy aby dostać bon, a później wydać kolejne pieniądze aby swój bon móc zrealizować. Ponadto do sklepu przyjdą zrobić zakupy osoby, które może nie miały w planach wydawać tylu pieniędzy w najbliższym czasie, jednak postanowiły zrobić większe zapasy.

Zyska rozsądny konsument

Na tej walce zyskują konsumenci, gdyż to właśnie o ich przychylność toczy się walka. Brakuje nam konkretnych danych na temat przepływu klientów ze sklepu do sklepu, dlatego ciężko jest ocenić kto tę walkę wygra. Póki co spór pomiędzy Biedronką i Lidlem zwiększa zainteresowanie klientów, co może pozytywnie wpływać na obie sieci. Najwięcej z tej wojny uzyska jednak rozsądny konsument, który na chłodno przekalkuluje co mu się najbardziej opłaca.

Tak Biedronka odbije sobie ostatnią promocję

Ikea planuje sprzedaż internetową w Polsce!

Pierwsze plotki odnośnie powstania sklepu internetowego znanej sieci meblarskiej IKEA pojawiły się już w 2013 roku, jednakże wtedy nie zostały one potwierdzone. Temat jednak nie ucichł i wciąż wspominano o rozwoju sklepów w naszym kraju mniej więcej w połowie 2015 roku. Teraz posiadamy już pewne informacje. Anna Maria Pawlak-Kuliga, przyszła prezes IKEA Polska potwierdza, że planowane jest stworzenie sklepu online.

Nowy prezes

Według Business Insider we wrześniu zajdzie zmiana na miejscu prezesa sieci sklepów w naszym kraju. Przyszłą panią prezes ma zostać obecna wiceprezes IKEA Retail Anna Maria Pawlak-Kuliga. Wraz ze zmianami kadrowymi ma dojść do większych zmian w ekspansji IKEI na polskim rynku. Potwierdza to wypowiedź pani Anny:
W najbliższych latach planujemy otwierać kolejne sklepy, w tym już niedługo, bo w drugiej połowie 2017 r. sklep w Lublinie. Będziemy także rozwijać IKEA w Polsce w kierunku sprzedaży wielokanałowej i już w najbliższych miesiącach wprowadzimy sprzedaż mebli przez Internet.

Planowane są nowe placówki

Pomimo wielkiej popularności sklepów IKEA, w Polsce powstało jedynie 9 placówek, w tym aż dwie znajdują się w stolicy. Aktualnie w budowie są dwa kolejne markety: jeden ma powstać w Szczecinie, natomiast drugi w mieście Lublin. Kolejne cztery planowane są w Kielcach, Zabrzu, Rzeszowie oraz Opolu. Wielu ludzi aby zakupić produkty IKEI specjalnie podróżuje do większych miast bądź korzysta z usług firm zajmujących się pośrednictwem w zakupach. Na przestrzeni lat powstało wielu handlarzy zajmujących się tą dziedziną rynku widząc zapotrzebowanie na produkty znanej sieciówki. Niestety przy okazji pobierali oni wysokie marże.

Potrzeba nam sklepu online

W Polakom brakuje sklepu internetowego IKEA. Sklepy stacjonarne są zazwyczaj bardzo duże i potrzeba wiele czasu, aby znaleźć to czego szukamy. Oczywiście niektórzy traktują zakupy w takim sklepie jak swoistą rozrywkę, jednak nie każdego bawi spędzenie połowy dnia w sklepie. Dzięki sklepowi online można zaoszczędzić czas, a ponadto nie trzeba się martwić o własny transport. Takie rozwiązanie jest niezwykle wygodne dla klientów IKEI w krajach gdzie dostępna jest sprzedaż internetowa.

Sprzedaż IKEI wzrosła

IKEA prowadzi sprzedaż swoich towarów na 6 kontynentach w 27 krajach. Jednakże szwedzki gigant wprowadził sprzedaż internetową jedynie w 13 krajach, a Polska niedługo ma do nich dołączyć. Możliwość dokonania zakupów przez internet poszerzy działalność IKEI w kraju, dzięki czemu osoby mieszkające poza dużymi miastami również będą mogły skorzystać z jej oferty. Przyszła prezes planuje podnieść sprzedaż sieci o 500% do roku 2035. Są to bardzo ambitne plany, jednakże mogą być one osiągalne. W przeciągu ostatniego roku obroty IKEI wzrosły w Polsce aż o 12% wynosząc 2,65 mld zł. Liczba klientów sklepu cały czas wzrasta, a w ostatnim roku sklepy stacjonarne odwiedziła 771 mln klientów.

IKEA w ciągu kilku miesięcy uruchomi sprzedaż online w Polsce

Internet źródłem informacji dla klientów i przedsiębiorstw

W Polsce istnieje ogólne przeświadczenie o tym, że w sklepach nie można liczyć na dobrą i rzetelną obsługę. Stało się tak m.in. z powodu, że dzisiejszy klient jest o wiele bardziej świadomy i dokładnie wie czego potrzebuje.?

Poprzez Internet i narzędzia mobilne jest w stanie w każdym momencie zadać pytanie w wyszukiwarce, przez co często jest lepiej poinformowany niż sam sprzedawca. Zostało to już zauważone przez niektóre firmy, które zdają sobie sprawę z konieczności sprostania wymaganiom klientów, a tym samym starają się, aby jakość obsługi w ich salonach była jak najwyższa..

Urządzenia mobilne mogą być przydatne klientom oraz obsłudze

Nieprzygotowany sprzedawca jest w stanie zniechęcić klienta do zrobienia zakupów, przez co traci wizerunek całej marki. Na wagę złota stają się sprzedawcy-fachowcy, którzy znają temat z doświadczenia, którzy zawsze są w stanie doradzić. Z tego powodu świadomi przedsiębiorcy przykładają wagę do szkolenia obsługi, która ma się zmierzyć z dobrze poinformowanym konsumentem.
Nowoczesne narzędzia internetowe mogą wspomóc profesjonalną obsługę klienta poprzez tworzenie sieci sprzedawców danej marki. Mogłaby być ona zlokalizowana w chmurze, w której to oni mogliby zadawać pytania i szybko uzyskiwać odpowiedzi. Ponadto, jakość obsługi wzrasta, gdy firma jest w stanie szybko odpowiadać na skargi bądź pytania klientów,
co umożliwiają im obecnie portale społecznościowe, Skype lub e-mail.

Dane konsumentów informacją dla reklamodawców

Sieć internetowa i dane konsumentów stanowią bardzo ważne informacje dla rynku. Za przyczyną informacji o klientach rozwija się analityka internetowa. Nie chodzi jedynie o inwigilację klienta, ale dzięki temu reklamodawcy mają możliwość dostosowania i spersonalizowania reklamy dla odpowiedniego użytkownika. Wskutek czego klient może dostać produkt lub usługę dostosowaną do jego wymagań.
Analizując wyniki wyszukiwania klienta można ocenić na jakim etapie podejmowania decyzji się on znajduje. Słowa kluczowe informują o etapie ścieżki decyzyjnej klienta, o czym mówi Dawid Papież, menadżer przemysłu handlem detaliczny w Google Poland:
(…) pytając o dobre, tanie laptopy wiemy, że konsument jest na początku ścieżki zakupowej. Jeżeli pyta o konkretny model i jeszcze dopisuje pierwsze słowo z nazwy określonego sklepu, to prawdopodobnie właśnie jest już na zakupach.

Sprzedaż internetowa a branża spożywcza

Sprzedaż internetowa dotyczy także branży spożywczej. Póki co, konsumenci dokonują zakupów spożywczych przede wszystkim w sklepach stacjonarnych, gdyż branża spożywcza jest specyficzną częścią rynku i trudno jest ją przenieść do sieci. Nie oznacza to jednak, że rynek żywności w usługach e-commerce nie istnieje. Istnieje i zaczyna funkcjonować coraz lepiej, a zmiany są napędzane poprzez wprowadzanie nowoczesnych technologii.
Przykładem wychodzenia branży spożywczej na przeciw klientom, jest wkraczanie na rynek internetowy za pomocą produków niespożywczych. Tego typu krok wykonał Lidl. Nie oferuje on możliwości zrobienia zakupów przez Internet, jednakże prowadzi stronę kuchnialidla.pl oraz kanał na YouTube. W ten sposób Lidl znalazł możliwość kontaktu z klientem w momencie przygotowania posiłku. Według Dawida Papieża Internet stał się miejscem, gdzie konsument podejmuje decyzje zakupowe.

Nowoczesne technologie mają wpływ na rynek

Inną propozycję składa firma Samsung, która przedstawia nowoczesny model inteligentnej lodówki, w której mamy możliwość wyboru artykułów spożywczych, a na dodatek podpowiada ona co należy zakupić. Potrafi ona również dokończyć za nas transakcję. Ponadto, lodówka wykonuje zdjęcia zawartości za każdym razem, gdy otwieramy drzwiczki, dzięki czemu będąc na zakupach przy pomocy aplikacji możemy zobaczyć co się w niej aktualnie znajduje. Tego typu technologie pozwolą w przyszłości na zwiększenie sprzedaży sklepom oraz ułatwią nam życie.
Nowe technologie mają znaczny wpływ na rynek e-commerce, a również na tradycyjny rynek “offline”. Rynek zmienia się powoli, zaczynając od wprowadzania produktów rożnego rodzaju produktów jak ubiór, buty czy gry. Na końcu zapewne rynek e-commerce podbije branżę spożywczą.

Artykuł na podstawie rozmowy Edyty Kochlewskiej z Dawidem Papieżem, retail industry managerem w Google Poland

Ekspert Google: Sprzedaż żywności w sieci napędzana technologią

ZostanRentierem.com – stabilne inwestycje w nieruchomości komercyjne

ZostanRentierem.com – stabilne inwestycje w nieruchomości komercyjne.

Rentier to osoba, która odcina kupony od dobrze ulokowanego kapitału. Taka inwestycja, która przynosi nam dochody i zapewnia nie tylko płynność, ale przede wszystkim bezpieczeństwo finansowe to sztuka. Czemu więc nie zainwestować swoich środków pieniężnych w nieruchomości komercyjne i zacząć żyć jak rentier? Freshmarket, Sklep Małpka Express, Pepco, Alior Bank, Biedronka, Żabka – zapewne nie jeden raz korzystałeś z ich usług. Są to sieci, w większości sklepów, które trudnią się sprzedażą różnego rodzaju produktów i świadczeniem usług. Teraz możesz mieć udział w ich zyskach.

Zostanrentierem.com to przepis na twój duży zysk.

Jeśli posiadasz odpowiedni majątek, zgłoś się do pośredników nieruchomości, którzy doradzą ci w jakie nieruchomości komercyjne warto inwestować. Inwestycje w nieruchomości, które mają być siedzibą – przykładowo popularnej dziś Biedronki to wciąż innowacyjny sposób na zarabianie pieniędzy. Jeszcze nie wszyscy decydują się na tak dalekosiężny krok. Dlaczego więc to nie ty miałbyś przetrzeć szlaki? Dlaczego to nie ty nie miałbyś zostać rentierem?

Pierwszą dobrą inwestycją, którą możesz poczynić to inwestycja czasu, który poświęcisz na zapoznanie się z ofertą zostanrenteriem.com. Dzięki tej stronie nawiążesz współpracę z pośrednikami nieruchomości, którzy wskazują przyszłym rentierom jakimi lokalami komercyjnymi warto się zainteresować. Na zostanrentierem.com znajdziesz listę lokali użytkowych, których możesz zostać właścicielem. Najczęściej są to lokale z najemcami, a więc nie musisz już szukać firm sieciowych, które byłyby zainteresowane twoją nieruchomością.

“Zawód” rentier to zajęcie, które sprawia każdemu, kto postanowił nim zostać dużą satysfakcję. Często można usłyszeć, że rentier to osoba, która nic nie robi. To duże nadużycie, bowiem rentier zarabia na tym, że pomnaża swoje pieniądze. Wysoka stopu zwrotu za wynajęcie lokalu firmie sieciowej sprawia, że ta dochodowa inwestycja przynosi tak duże zyski, że nie musisz trudnić się innym zajęciem zarobkowym. Niech twoje pieniądze zarabiają na Ciebie. Każdy o tym marzy. A ty możesz wcielić to marzenie w życie. Dzięki zostanrentierem.com.

Wybór dochodowej nieruchomości nie jest prostą sprawą.

Musi być to nieruchomość atrakcyjna przede wszystkim dla firmy sieciowej, która będzie chciała zlokalizować tam swój sklep, a może placówkę banku. Doradcy z zostanrentierem.com pomogą ci znaleźć taką nieruchomość i kupić ją. Jeśli zaś jesteś już właścicielem nieruchomości komercyjnej i szukasz najemcy, to dzięki zostanrentierem.com znajdziesz go. A może dopiero w twojej głowie pojawiło się pomysł “i ja mogę zostać rentierem”? Wejdź na zostanrentierem.com i skorzystaj z poradnika inwestora. Znajdziesz w nim odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania.

Rynek nieruchomości, zwłaszcza tych komercyjnych to dobry sposób na ulokowanie swoich pieniędzy. Inwestowanie wiąże się jednak z ryzykiem, które paradoksalnie może stymulować wzrost zysku. Zostanrentierem.com powstawało właśnie z taką myślą przewodnią. Z myślą o Tobie, przyszłym rentierze.

Alleceny.pl – największa porównywarka cen produktów

Alleceny.pl to porównywarka cen oraz aktualne gazetki promocyjne w sklepach stacjonarnych – Biedronka, Lidl, Carrefour, Tesco i inne

“Dlaczego ten produkt jest taki drogi?” – często ci się zdarza zadawać sobie to pytanie? Szczególnie gdy wkładasz do koszyka jedynie najpotrzebniejsze rzeczy, a przy kasie okazuje się, że musisz za nie zapłacić bajońskie pieniądze. Dlaczego tak się dzieje, że zawszy gdy stoisz przy kasie masz poczucie, że przepłaciłeś? Jednakże człowiek musi coś jeść, więc za każdym razem i tak płacisz przy kasie horrendalną cenę za swój rachunek. Wracając do domu sprawdzasz portfel – pusty. Natomiast zakupy po włożeniu do szafek jakby zupełnie znikają i zastanawiasz się na co właściwie poszło tyle pieniędzy? Kupiłeś przecież to samo, co zawsze. Chleb, szynkę, trochę owoców i warzyw, jakiś nabiał albo chemię gospodarczą.
Ceny z miesiąca na miesiąc i z roku na rok wydają się być coraz wyższe, a ty z popłochem przeglądasz gazetki promocyjne różnych sklepów w poszukiwaniu choćby odrobiny oszczędności. W końcu postanawiasz, że nabiał będziesz kupował w Biedronce, chleb w Tesco, a warzywa i owoce w Lidlu, bo tam te produkty są najtańsze. Jednak po tygodniu robienia takich zakupów wiesz, że ten pomysł cię przerasta i w toku codziennego życia nie masz czasu na robienie zakupów w trzech różnych sklepach. Nie wspominając o tym, że kawa jest najtańsza w Carrefourze i tam też można by się czasem wybrać. Tym samym koło się zamyka i znowu wracasz do drogich zakupów w jednym osiedlowym sklepie, bo na więcej nie masz czasu ani ochoty.

Łatwo sprawdzisz, gdzie jest taniej. W Lidlu a może jednak w Biedronce?

Alleceny.pl to strona internetowa dzięki której możesz zaoszczędzić zarówno swój czas jak i pieniądze. Jednak jak jej z niej korzystać? Wystarczy, że wcześniej sporządzasz listę swoich zakupów. Zastanów się dobrze co chcesz ugotować i zjeść w tym tygodniu. Weź pod uwagę wszystkie posiłki i przekąski, aby później niczego ci nie zabrakło. Następnie włącz internet i wpisz adres www.alleceny.pl i po kolei szukaj interesujących cię produktów. Alleceny.pl jest porównywarką cen produktów, przede wszystkim żywności, na którą wydajemy największe kwoty. Po wpisaniu w porównywarkę nazwy danego produktu np. wody niegazowanej Żywiec-Zdrój dowiesz się ile taka woda kosztuje w różnych sklepach. Możesz sprawdzić jakie są różnice w cenie tej samej wody w różnych miejscach. Dowiesz się gdzie jest ona najtańsza, gdzie najdroższa i jaka jest mniej więcej średnia jej cena. Po sprawdzeniu swojej listy zakupów będziesz już wiedział, w których sklepach będzie ci się najbardziej opłacało zrobić dane zakupy. Bo przecież każda lista zakupów jest inna i może się okazać, że jedne produkty będą tańsze w Auchanie, natomiast inny zestaw towarów będzie tańszy w Kauflandzie. Alleceny.pl powstały z myślą o takich klientach jak ty. Tych, którym zależy na tym, by po prostu nie przepłacać. Bo po co?

Dzięki Alleceny.pl sprawdzisz czy twój ulubiony produkt jest w Kauflandzie i Carrefourze

Dzięki Alleceny.pl oszczędzasz nie tylko pieniądze, ale także czas. Skończy się błądzenie między sklepowymi regałami w poszukiwaniu ulubionych produktów. Wchodząc do sklepu będziesz już wcześniej wiedzieć czy one rzeczywiście się tam znajdują. A jeśli ich tam nie ma, to równie dobrze możesz iść do innego sklepu – tam gdzie wiesz, że są. W wypadku gdy interesuje cię zakup czegoś nowego, to pod każdym produktem znajdziesz komentarze innych użytkowników. Jakie to proste! Każdy produkt posiada swoją ocenę nadawaną przez użytkowników serwisu w postaci gwiazdek oraz komentarze na jego temat. Wszystko jest jasne i przejrzyste. Dzięki tej stronie internetowej sprawdzisz także jakie promocje obowiązują w danym momencie w wybranych sklepach.

Alleceny.pl to internetowa porównywarka cen, za pomocą której jesteś w stanie sprawdzić ceny każdego interesującego Cię produktu. Produkty na stronie zostały podzielone na liczne kategorie, dlatego łatwiej będzie ci odnaleźć tego czego szukasz. Ponadto na stronie znajduje się wyszukiwarka, która za ciebie odnajdzie wybrany produkt.
Poza wyborem w sklepach stacjonarnych na stronie jest duży wybór artykułów ze sklepów internetowych, również tych ze zdrową żywnością. Porównywarka jest idealna dla osób dbających o zdrowe odżywianie, które swoje zakupy i tak najczęściej robią przez internet, gdyż tradycyjne sklepy nie spełniają ich oczekiwań.
Na Alleceny.pl porównasz nie tylko ceny produktów spożywczych, ale również inne kategorie produktów. Należą do nich m.in. chemia motoryzacyjna i gospodarcza, artykuły dla zwierząt, artykuły papiernicze, kosmetyki i leki. Została stworzona również odrębna kategoria dla dzieci,gdzie świeżo upieczeni rodzice mogą sprawdzić gdzie kupić najtańsze pieluszki i mleko, które jak wiadomo nie są tanie.

Alleceny dysponują aktualnymi gazetkami promocyjnymi

Lubisz szukać tanich produktów i nie szkoda ci na to czasu? Albo wolisz przejrzeć jakie w przyszłym tygodniu będą promocje, aby teraz nie przepłacić? Alleceny.pl wychodzą naprzeciwko twoim potrzebom! Na stronie znajdziesz najnowsze gazetki promocyjne. Już nie musisz zabierać do domu niepotrzebnej makulatury, chwytać jak popadnie gazetek ze sklepów czy wyciągać ich ze swojej skrzynki pocztowej. Teraz możesz przejrzeć ofertę swojego ulubionego sklepu kiedy tylko masz ochotę – przed zakupami, w trakcie zakupów, w domu, w pracy czy w podróży na swoim smarftonie. Alleceny.pl dysponują bazą gazetek reklamowych bardzo popularnych sieci handlowych jak Biedronka, Lidl, Tesco, Carrefour, Auchan, Kaufland, Netto czy Makro oraz tych mniejszych, które być może znajdują się bliżej twojego miejsca zamieszkania – Polo Market, Aldi, Mila, Topaz, Piotr i Paweł. Są to tylko przykłady sklepów, gdyż jest ich o wiele więcej! Więcej niż się spodziewasz!

Alleceny.pl oferuje swoim użytkownikom porównanie cen różnych produktów bez potrzeby logowania się. To niezwykle istotna kwestia dla tych klientów, którzy chcą szybko i bez zbędnych komplikacji sprawdzić cenę produktu. Dlatego ceny artykułów możesz sprawdzić nawet tuż przed udaniem się na zakupy, a nawet będąc już w sklepie. Korzystanie z serwisu Alleceny.pl opłaca się. Gdy zaczniesz jej używać już nigdy nie zapytasz „czemu jest tak drogo?”.

Hiponet

Największy portal o kredytach hipotecznych w Polsce. Na stronie dostępna jest porównywarka kredytów hipotecznych oraz kalkulator zdolności kredytowej. Kalkulator zdolności kredytowej podaje zdolność w poszczególnych bankach i jednocześnie jest zintegrowany z porównywarką kredytów hipotecznych – dzięki temu oprócz zdolności kredytowej podawana jest szczegółowa oferta banku. Wszystkie informacje są aktualne i rzetelne przygotowywane przez zespół doświadczonych doradców kredytowych. Portal zawiera również kalkulatory kredytowe dzięki którym klient można wyliczyć ratę kredytu, porównać raty równe i malejące i wiele innych przydatnych kalkulatorów kredytowych.

(więcej…)